Strona główna,  Uroda

Recenzja | Miya serum z witaminą C | Vianek krem odżywczy na noc | Cosrx wszechstronny krem ze śluzem ślimaka

Recenzja kilku kosmetyków do pielęgnacji twarzy, które udało mi się zużyć w ostatnim czasie. Staram się wybierać kosmetyki o prostych i naturalnych składach. Jeśli jesteście ciekawi, jak mi się one sprawdziły, zapraszam do krótkiej recenzji.

Miya – serum z witaminą C na przebarwienia

Serum zawiera w swoim składzie wiele dobroczynnych składników:
– witamina C (5%) rozjaśnia przebarwienia, wygładza, działa przeciwzmarszczkowo. Sprawia, że skóra nabiera zdrowego blasku
witamina B3 stymuluje produkcje kolagenu, hamuje powstawanie wolnych rodników, ujędrnia i uelastycznia
prowitamina B5 łagodzi podrażnienia, pomaga w walce z niedoskonałościami, wygładza
inulina to prebiotyk który wzmacnia naturalną barierę skóry
hydrolat z kwiatów gorzkiej pomarańczy zmniejsza zaczerwieniania, rozjaśnia, odświeża

Jest to najlepsze serum Miya, jakiego do tej pory używałam. To, co zaskoczyło mnie najbardziej to jego konsystencja. W większości przypadków sera z pipetką opracowane są na bazie olejków. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Kosmetyk został stworzony na hydrolacie z gorzkiej pomarańczy. Dzięki temu nie pozostawia tłustego filmu i ma wyjątkowo lekką konsystencję. Po oczyszczeniu skóry aplikuje tonik, a następnie na wilgotną skórę kilka kropel serum. Wchłania się błyskawicznie. Ostatnim etapem jest krem na noc i krem pod oczy.

Już po kilku aplikacjach skóra jest wyraźnie gładsza, przebarwienia są rozjaśnione, a cera nabiera zdrowego blasku. Serum stosuje raz dziennie – wieczorem. Każdego dnia rano na skórę twarzy aplikuje filtr SPF 50, który zapobiega powstawaniu nowych przebarwień. Kosmetyk nie ma tendencji do zapychania, więc powinien się sprawdzić u osób z tłustą skórą. Dodatkową zaletą jest przepiękny, ale nienachalny zapach kosmetyku.

Warto wspomnieć, że Miya Cosmetics to polska marka, która zajmuje się tworzeniem naturalnych produktów. Większość ich składów jest wegańskich, a kosmetyki nie są testowane na zwierzętach. Ich filozofia bardzo mi się podoba, dlatego często sięgam po ich kosmetyki.

Po regularnym stosowaniu serum efekty są widoczne gołym okiem. Dzięki temu polecam kosmetyk każdej osobie, która zainteresowana jest przede wszystkim rozjaśnieniem przebarwień. Dodatkowo zyskamy promienną i rozświetloną skórę.

Miya – serum z witaminą C
Pojemność: 30 ml
Cena: 44,99 zł

Vianek – intensywnie odżywczy krem na noc z ekstraktem z szyszek chmielu

Przede wszystkim muszę pochwalić firmę Vianek za przemyślane opakowanie produktu. Nie ukrywam, iż kosmetyki z pompką są moimi ulubionymi, jeśli chodzi o formę. Jest to przede wszystkim bardzo wygodne i higieniczne. Szata graficzna marki, również jest ciekawa ze względu na połączenie minimalizmu i natury. Krem ma bogatą, tłustą konsystencję. Mimo to wchłania się stosunkowo szybko. Nie podrażnia skóry, ma delikatny zapach. Po użyciu skóra jest gładka, miła w dotyku i wyraźnie odżywiona. Jedna pompka dozuje idealną ilość kosmetyku do pokrycia skóry twarzy i szyi.
Myślę, że z kremu będą zadowolone osoby ze skórą suchą i skłonną do podrażnień. Dodatkowym atutem marki są proste i naturalne składy oraz fakt, iż nie testują swoich produktów na zwierzętach. Zioła wykorzystywane do produkcji ich kosmetyków pochodzą z upraw ekologicznych.

Vianek – odżywczy krem na noc
Pojemność: 50 ml
Cena: 27 zł

Cosrx – wszechstronny krem ze śluzem ślimaka

Krem zawiera aż 92 % filtratu ze śluzu ślimaka. To wiele mówi o jego bardzo ciągnącej konsystencji, która na początku wydaje się odrobinę obrzydliwa. Producent obiecuję, że krem intensywnie nawilża, rozjaśnia przebarwienia i działa przeciwzmarszczkowo. Krem ma bardzo lekką konsystencję, przez co błyskawicznie się wchłania. Nie zostawia uczucia lepkości na skórze, dzięki czemu twarz nie klei się do poduszki. Nie zapycha skóry i nie powoduje niedoskonałości.
Myślę, że nazwanie go wszechstronnym jest strzałem w dziesiątkę. Nadaje się i do cery suchej i tłustej. Polecam go szczególnie w okresie letnim, kiedy nasza skóra intensywniej się przetłuszcza. Jeśli chodzi o sezon jesienno-zimowy wydaje mi się zbyt mało nawilżający. Plusem jest to, że ze względu na swoją konsystencję jest bardzo wydajny.

Cosrx – krem ze śluzem ślimaka
Pojemność: 100 g
Cena: 80 zł

Kosmetyki marki Miya i jeden krem marki Cosrx okazały się moimi odkryciami poprzedniego roku. To zachęca mnie do dalszego poszukiwania świetnych kosmetyków w ich asortymencie. Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Jeśli tak, to dajcie znać, jak u Was się sprawdził?




Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.